Na mecz z Apatorem przygotowaliśmy dwie oprawy. Pierwsza z nich niestety się nie udaje – składający się z dwóch etapów plan oprawy bierze w łeb po złym rozwinięciu sektorówki, wobec czego etap drugi odpuszczamy. Nie przejmując się porażką jedziemy z naprawdę konkretnym dopingiem. W młynie ponad 300 osób stojących za flagą KS STAL GORZÓW. Mecz odbywał się w środku tygodnia, jednak mimo to na stadion im. Edwarda Jancarza przybyło mnóstwo kibiców. Ilość przeszła również w jakość – cały stadion aktywnie włączał się do naszego dopingu, a pierwsze tego dnia wykonanie „Szkocji” było chyba najgłośniejszym w historii spotkań przy Śląskiej. Po 13 biegu za młynem, na ulicy Jasnej robimy pokaz pirotechniczny, który uzupełnia transparent „MIEJSCE PIROTECHNIKI JEST NA STADIONIE”. Solidny doping prowadzimy do końca spotkania.
Po meczu dochodzi do haniebnego występku kibiców Stilonu. W pościgu samochodowym dopadają jednego z naszych ultrasów i kradną mu pieniądze ze zbiórki, które ten przewoził. To nie pierwszy taki występek stilonowców, gdy przywłaszczają prywatne rzeczy jak telefon, portfel czy dokumenty.

_______________________________________________
Polonia Bydgoszcz – Stal Gorzów 11.07.2010
W sektorze gości w ten upalny dzień zasiada około 130 kibiców KSSG. Przybywamy bez flag. Na prezentacji rzucamy jedynie serpentyny. Prowadzimy raczej sporadyczny doping, za to na pewno słyszalny na całym stadionie Polonii. Po wygranym meczu zawodnicy i trenerzy dziękują nam za wsparcie, niektórzy z naszych jeźdźców przeskakują nawet bandę, by przybić nam przy płocie „piątki”.







