03.02.2010
| Źródło: legialive.pl
Kolejne wieści o protestach kibiców z Europy. Tym razem we Włoszech, gdzie fani Juventusu mają dość polityki swoich właścicieli. Najbardziej drażliwym jej przejawem okazało się zatrudnienie trenera Alberto Zaccheroniego, dawniej związanego z lokalnym rywalem „Starej Damy”, AC Torino.
Coraz większą niechęć do właścicieli i trenera potęguje gra piłkarzy „Juve”. Turyński klub, przed którym stawia się po powrocie do Serie A najwyższe cele, zajmuje w tabeli dopiero piąte miejsce, z piętnastopunktową stratą do lidera. Zdegustowani całą sytuacją kibice Juventusu zaczęli protestować. Podczas spotkania AC Milanem fani „bianconerich” podpalili krzesełka.
"Protest będzie kontynuowany dopóki pewne rzeczy nie zmienią się radykalnie i nie odzyskamy naszego prawdziwego Juventusu" - informują dla LegiaLive! kibice. Działania poparło już kilka grup kibicowskich, takich jak Viking z Mediolanu, Nucleo z Como, czy Tradizione z Grugliasco. W trakcie spotkania z Lazio sytuacja powtórzyła się.