Futbolowa gorączka w Monachium

2012-05-18
Po raz pierwszy w historii Ligi Mistrzów w meczu finałowym zagrają gospodarze. Futbolowi eksperci przewidują, że wsparcie żywiołowych fanów może być jedną z najgroźniejszych broni Bayernu Monachium.

W centrum Monachium już od kilku dni można spotkać grupy rozśpiewanych kibiców. Zdarzają się wśród nich fani londyńskiego Chelsea, ale zdecydowaną większość stanowią miejscowi sympatycy Bayernu.

Finał Ligi Mistrzów cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony fanów futbolu z całego świata. Hotele w Monachium i w okolicach są już praktycznie pełne. Nie sposób dostrzec także tabliczek „Freie Zimmer”, które zazwyczaj wywieszane są na ogrodzeniach prywatnych domów. Zniknęły na rzecz tych, którymi są pooblepiane szyby samochodów z zagranicy. „Ich suche ein Zimmer” - z takimi komunikatami można się spotkać na każdym większym parkingu.

O wejściówki na mecz aplikowało ponad milion chętnych. Część z nich (dokładnie 65 tysięcy) musi zadowolić się możliwością wejścia na Stadion Olimpijski, gdzie ustawiony będzie olbrzymi telebim.

Sobotnie spotkanie obsługiwać będzie około 2000 dziennikarzy, oczekiwana liczba widzów przed telewizorami to 200 milionów, a transmisję na żywo będzie można śledzić z ponad 200 krajów.
iparts.pl