"Lee, zawsze będziesz jeździł z nami"

2012-05-18
Kibice rzeszowskiej Stali pożegnali tragicznie zmarłego żużlowca Lee Richardsona.

We wtorek po godz. 18 na stadionie przy ul. Hetmańskiej w Rzesowie kibice wspólnie odmówili różaniec w intencji Richardsona. Przed bramami stadionowymi zapalili znicze.

Grzegorz Ozga, duszpasterz Marmy (Stali) Rzeszów, zanim rozpoczął modlitwę powiedział:

- Nie po to budowaliśmy nową trybunę, by w tym gronie spotykać się w takich okolicznościach. Lee miał 33 lata, tyle życia było jeszcze przed nim. Prośmy o łaskę życia wiecznego dla niego, by był kibicem naszego klubu z nieba. Dziękujemy za to, co zrobił przez dwa lata. Rozpoczął trzeci sezon, nie było dane mu go dokończyć. Mamy nadzieję, że będziemy mieli w jego osobie, tam z "góry", wiernego kibica.

Fani rzeszowskiego klubu ze zniczy ułożyli krzyż i imię "Lee". Na bandzie powiesili szaliki, ustawili także zdjęcie sportowca oprawione w czarną ramkę.

Pojawiła się także koszulka z podobizną Richardsona, a na niej podpis: "Lee, you`ll always ride withs us".
iparts.pl