Zwierzenia Michała Żewłakowa
2013-06-19
Serwis eurosport.onet.pl opublikował dziś drugą część zwierzeń Michała Żewłakowa, który niedawno zakończył piłkarską karierę. Były gracz klubów belgijskich i greckich wspomina o swoich przygodach z bezkompromisowymi kibicami z południa Europy - fanami Olympiakosu Pireus.
"Pamiętam jedną taką sytuację, kiedy po przegranym meczu derbowym z AEK poszedłem do knajpy. Po kilku minutach telefon od kierownika drużyny: „Masz pięć minut, żeby stamtąd wyjść!” – wrzeszczał do słuchawki. Nie przejąłem się zbytnio, ale za chwilę sami kibice Olympiakosu podeszli i jasno zasugerowali, co powinienem zrobić. Zrozumiałem aluzję, choć nie było ze mną tak łatwo. Po wyjściu z lokalu od razu ruszyłem do kasyna (śmiech)." - Wspomina ex-legionista.
Cały "odcinek" wspomnień piłkarza dostępny jest tutaj.
