17.05.2009
Mecz z naszej strony bez żadnego ciśnienia i mobilizacji. Świt z jedną flagą i dobrym dopingiem. My na początku wywieszamy flagę plus transparent "rura, kamień, cegła, bryła, to jest ta zielona siła" odnoszący się do postawy sąsiadów z zeszłego tygodnia. Nasz doping przeciętny. Dostajemy cynk o autach sąsiadów na Plantach. Przy stanie 0:2 i bardzo słabej grze naszych piłkarzy postanawiamy zdjąć flagę i opuścić stadion. W tym samym czasie kibice Świtu przeskakują płot i lecą w naszym kierunku. Na początku niewielu nas jest ale z czasem dobiega reszta nie było nas ani więcej ani mniej niż Świtu. Wymiana poglądów na remis z małym plusem dla Świtu za to że byli na obcym terenie i wyskoczyli pierwsi. W czasie całego zajścia Nowodworzanie tracą jeden szalik który płonie potem na płocie. Od nas kilku małolatów rzuciło kilka kamieni za co zostali potem ukarani. W drugiej połowie trochę obustronnych uprzejmości i opuszczamy stadion. Niestety aut sąsiadów już nie znajdujemy.